Organy regulacyjne mogą podejmować sprawiedliwe i spójne decyzje dotyczące slotów lotniskowych w przypadku wojny i niedoborów paliwa, zakłócających normalną działalność lotniczą - postuluje Nick Careen, wiceprezes IATA ds. operacji, bezpieczeństwa i ochrony.
Sloty w portach lotniczych mają kluczowe znaczenie w branży. Na wielu lotniskach brakuje ich jednak, co nie pozwala zaspokoić odpowiednio popytu na podróże o każdej porze dnia. Dlatego linie lotnicze, lotniska i organy regulacyjne współpracowały w celu stworzenia Worldwide Airport Slot Guidelines (WASG).
System nieidealny, ale dobry
Ów WASG określa zasady przydzielania i relokacji slotów. Nikt w branży nie chce, aby przepustowość lotniska była marnowana. Słynna zasada 80/20 ustaliła, że przewoźnik musi wykorzystać przynajmniej 80 proc. przydzielonego czasu na starty i lądowania, żeby linie lotnicze zachowały sloty w danym porcie lotniczym. Niewykorzystane 20 proc. czasu zapewnia elastyczność w przypadku odwołań rejsów z powodów takich czynników jak warunki atmosferyczne czy techniczne awarie.
Jeśli wszystko jest w porządku, to linie lotnicze wykorzystują swoje sloty w pełni, bowiem tak właśnie powinny prowadzić działalność. System, choć nie jest idealny, działa dobrze. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy okoliczności zmieniają się tak dramatycznie, że potrzebna jest dodatkowa elastyczność.
Wiceprezes IATA przypomniał w swoim blogu kryzys wywołany wirusem COVID-19, kiedy rządy wielu krajów zamknęły granice i uniemożliwiły ludziom latanie. Karanie wówczas przewoźników za niewykorzystanie slotów, kiedy dosłownie nie były w stanie latać, byłoby oczywiście niesprawiedliwe.
WASG na takie okoliczności wdrożyło przepis nazwany Justified Non-Use of Slots (JNUS). Pozwala on niejako "zamrozić" obliczenia wykorzystania slotów do czasu normalizacji nadzwyczajnej sytuacji, czyli momentu, w którym przewoźnicy będą w stanie realizować swoje rozkłady rejsów.
Niezbędny czas na odbudowę
Careen jest przekonany, że wojna na Bliskim Wschodzie to kolejny taki czas, w którym konieczne jest zastosowanie JNUS. Zamknięte przestrzenie powietrzne kilku zaangażowanych w konflikt państw skutkowały poważnymi zmianami tras wielu linii lotniczych, szukających ominięcia stref działań wojsk. Drugim skutkiem wywołanej wojny były niedobory paliwa. W tych warunkach nie jest możliwe realizowanie zasady 80/20.
Wiceprezes IATA podkreśla, że nawet jeśli wojna zakończy się szybciej, to rozwiązanie problemów z rozkładami rejsów nie będzie natychmiastowe. Niektóre linie lotnicze dokonały prewencyjnych odwołań, żeby dać pasażerom czas na zaplanowanie podróży, uwzględniających zakłócenia. Reaktywacja normalnej działalności pochłania czas. To przecież przebazowania samolotów i załóg, odbudowa rozkładów rejsów i uzupełnienie zapasów paliwa.
Powrót do tej normalności zajmie więc miesiące, a nie dni. Dlatego linie lotnicze apelują do decydentów o sześciotygodniowy okres odbudowy, w którym obowiązywałby przepis JNUS, aż do momentu, gdy stanie się jasne, że możliwe będzie normalne funkcjonowanie przewoźników. To pozwoli dać liniom lotniczym pewność, że ich sieć połączeń i lata inwestycji nie są zagrożone z powodu okoliczności poza ich kontrolą.
Według Careena wdrożenie JNUS pozwoli ponadto uniknąć niepotrzebnych lotów, zaoszczędzić paliwo, zmniejszyć zakłócenia w przepustowości lotnisk, a także chroni prawa do slotów przed długotrwałymi szkodami nie tylko dla przewoźników, ale również ich klientów zależnych od lotniczych połączeń. Dla wiceprezesa IATA to kluczowy ratunek, pozwalający zachować łączność lotniczą, co będzie bardzo istotne podczas odbudowy branży po konflikcie.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.